08.10.2016 Magdalena i Waldemar

Wiedziałem, że przez spotkaniem się z Parą Młodą muszę załatwić jeszcze parę spraw… spotkać się ze znajomymi, zatankować auto. Patrzę na zegarek i … znów wiem, że będę musiał pędzić autem na złamanie karku. No cóż, przyzwyczaiłem się.

Najważniejsze, że dojechałem do Młodej Pary na czas.